KLAUZULA INFORMACYJNA RODO

Zgodnie z art. 13 ust. 1 i 2 ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016...


czytaj więcej

21.09.2018 - Strażnik miejski po służbie nie dopuścił do pobicia młodego chłopaka.

Zdarzenie miało miejsce we wtorek po godz. 15. Funkcjonariusz wracając po pracy do domu zauważył, jak na przystanku autobusowym przy ul. Ściegiennego „łysy” mężczyzna agresywnie zachowuje się wobec młodego chłopaka. W pewnej chwili agresor uderzył głową w twarz przestraszonego chłopaka, po czym obaj upadli na chodnik i zaczęli się szamotać.

Strażnik miejski natychmiast zareagował, zatrzymał się i stosując siłę fizyczną oraz chwyty obezwładniające odciągnął agresywnego mężczyznę od broniącego się przed uderzeniami młodego chłopaka. Ten jednak, nie czekając na dalszy rozwój sytuacji, szybko wskoczył do stojącego na przystanku autobusu i odjechał. Agresor widząc, że nie ma już osoby, którą wcześniej zaatakował oddalił się z przystanku. Nie wiemy, dlaczego napastnik zaatakował młodego chłopca, dziwi jednak fakt, iż pomimo oburzenia, jakie wywołało całe zdarzenie wśród przebywających na przystanku i spacerujących obok chodnikiem osób, nikt, oprócz strażnika miejskiego, nie zareagował i nie stanął w obronie bitego. Nie reagowanie na tego typu negatywne postawy jest przecież społecznym przyzwoleniem na takie zachowania. A na przemoc należy reagować zawsze stanowczo. Nie bądźmy więc bierni i reagujmy!
Zdarzenie zostało zarejestrowane kamerami monitoringu wizyjnego, które przekażemy do Policji.

Dodatkowe informacje